header


     
      Na stronie tej zamieszczać będziemy różne materiały prasowe, internetowe, telewizyjne :-), radiowe i inne dotyczące działalności zespołu. Jeżeli traficie gdzieś na coś ciekawego co dotyczy zespołu dajcie znać webmasterowi(namiary na stronie Kontakt)


Kilka opinii o zespole zebranych na forum miłośników bluesa i okolic www.blues.com.pl po konkursie "Young Blood 2006" i gali "Blues Top 2005":
"...Świetny początek koncertu - DEVIL BLUES przedstawili tylko dwa kawałki, ale pokazali starszakom jak się gra..."
StS

"...w pamięci na pewno zostanie występ Devil Blues - młodych ludzi z Białegostoku. Oni też zdobyli nagrodę specjalną czyli występ na otwarcie gali Blues Top. Gala ta odbyła się w Chorzowskim Teatrze Rozrywki. I występ Devil Blues był godnym otwarciem tej imprezy. Zagrali dojrzale i z klimatem a gitarzysta to nadzieja polskiej gitary bluesowej. Wokalista również bardzo dobrze sobie radził..."...

Boony (Adam Kulisz)
"
"...Bardzo budujący jest fakt bardzo wysokiego poziomu jaki zaprezentowali w pierwszej części koncertu rodzimi wykonawcy , no ale jeśli na naszym rynku pojawiać się będą takie perełki jak Białostocki DEVIL BLUES można spać spokojnie. To co zagrała ta formacja wprawiło wiele osób w zdumienie , młodzi ludzie z doskonałym warsztatem z naprawdę profesjonalnym podejściem do grania , to właśnie było czuć od pierwszego do ostatniego taktu..."
Derf (Jarek Machura)

"...Devil Blues byli znakomici, jestem pod ogromnym wrażeniem..."
kora74

"...Devil Blues - rewelacyjni, wielki potencjał, duże możliwości; mam nadzieję, że będzie i o nich i ich dużo i często słychać..."
margo
"...Miałem niewątpliwą przyjemność posłuchać i zobaczyć Devilów tylko na Gali,ale widać że te Diabełki jeszcze solidnie namieszają na naszej scenie bluesowej ..."
Janusz M.

"Twój Blues" nr 25
  • Relacja z "Blues Colours" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z "Bluestracji" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z Gali "Blues Top 2005" - Wiesław A. Chmielewski CZYTAJ

"Twój Blues" nr 26
  • "Devil Blues - przestaliśmy być anonimowi" - wywiad z zespołem autorstwa Andrzeja Matysika Strona 1 Strona 2
  • Relacja z "Blues w Ostródzie" - Piotr Gwizdała CZYTAJ
  • Relacja z "Festiwalu Muzycznego im. Ryśka Riedla" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z "Siemiatycze Blues Festiwal" - Andrzej Matysik CZYTAJ

"Twój Blues" nr 27
  • Recenzja płyty "Demo-cratic session" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z "Galicja Blues Festiwal" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z "Jimiway Blues Festiwal" - Andrzej Matysik CZYTAJ
  • Relacja z "Jesieni z bluesem" - Andrzej Matysik CZYTAJ

Znalezione w internecie
  • Bardzo dowcipna biografia zespołu "Devil Blues" na stronach Rawa Blues Festiwal  -  CZYTAJ
  • O zespole na portalu www.bstok.plCZYTAJ
  • Kilka opinii o zespole znalezionych na forum www.blues.com.pl CZYTAJ

26 RAWA BLUES FESTIWAL

Kiedy wszedłem na teren hali Irek Dudek i Jan Chojnicki uroczyście otwierali 26 edycję Festiwalu
Już po chwili na scenie rządzili Devil Blues z Białegostoku. Kolejność wykonawców nie miała wiele wspólnego z danymi zamieszczonymi na plakacie. Na pierwszych wykonawcach akustycy zdają się ustawiać dopiero brzmienie, a dodatkowo na sali obecny był dziwaczny irytujący pogłos. W efekcie słyszałem wokalistę lub pojedyncze frazy gitary dwukrotnie. Co gorsza, słyszeli je również grający artyści, co musiało ich nieźle dekoncentrować. W Olsztynie chłopaki grali w piątkę, a tu już tylko we czterech. Szkoda. Mimo okrojonego składu, mimo niesprzyjających warunków akustycznych zespół bronił się świetnie. Muzycy z Devil Blues wbrew nazwie nie przejawiają skłonności satanistycznych. Wręcz przeciwnie, są ponadprzeciętnie obeznani z muzyką bluesową. Iskry sypią się ze sceny, gdy grają, w dynamicznych utworach zdradzając sympatię do motoryki SRV. Za to ostatnim nastrojowym "Dream" zaskoczyli mnie zupełnie. Przecierałem uszy ze zdziwienia, bo w grze gitarzysty Sebastiana Kozłowskiego słyszałem nutki samego Ronniego Earla! I chyba nie odważyłbym się tego tu napisać, gdyby Sebek sam nie potwierdził tego w poprzednim TB, co odkryłem później. Brawa za naturalność i pasję w głosie należą się również wokaliście Krzyśkowi Gorczakowi. Cieszę się, że jego filozofia śpiewu jest bliższa Tommemu Castro, niż Johnnemu Winterowi. Nie zdziera gardła. Nie zdziera mi uszu. Devil Blues zagrali jeden z najlepszych koncertów na tegorocznej Rawie.

Tekst autorstwa S. Turkowskiego
znalezione na stronie internetowego radia bluesowego RadioDerf

Recenzja płyty "Demo-cratic session"

Na wkładce debiutanckiej płyty grupy Devil Blues zapisano: 'Nagrań dokonaliśmy w studio Rembrandt Polskiego Radia Białystok w marcu i czerwcu 2005. Materiał zawarty na tej płycie z założenia miał nam posłużyć jako przepustka na festiwale bluesowe i inne imprezy muzyczne. Ostateczny rezultat przekroczył jednak nasze oczekiwania i postanowiliśmy owy materiał wydać.'

Wydanie tej płyty to bardzo dobry pomysł. Nic dziwnego, że z taką przepustką grupa była i jest zapraszana na szereg festiwali. Nie dziwi też fakt, że ich udział w festiwalach zaowocował również szeregiem nagród – na koncertach poznano i doceniono wartość zespołu.
Płytę rozpoczyna standard 'Before You Accuse Me'. To dobry początek, bo znając wykonanie tego standardu np. przez Creedence Clearwater Revival z 1970 r. lub Erica Claptona z 1989 r. można stwierdzić, że Devil Blues wykonał to po swojemu, bez kompleksów i efektownie. Kolejne nagranie 'Dream (Come Back To Me)' to długi, ponad 11-minutowy kołyszący numer, którego twórcą jest Sebastian Kozłowski. Tutaj umiejętności autora i gitarzysty w jednej osobie, wspieranego subtelną grą Przemysława Zalewskiego obsługującego instrumenty klawiszowe, są szczególnie widoczne. Następna kompozycja lidera to 'Tell Me'. W niej grupa swobodnie porusza się w charakterystycznym teksańskim brzmieniu. Czwarte nagranie to instrumentalne 'Sounds Of Freedom' (dedykowane tajemniczej osobie o inicjałach W.K.), które jest jakby prologiem do kolejnego: atrakcyjnego 'Come Fly With Me' autorstwa Sebastiana Kozłowskiego i Krzysztofa Gorczaka. 'Come Fly With Me' to kompozycja, która powinna trafić do szerokiego grona odbiorców – to utwór przebojowy, który zadowoli nie tylko fanów bluesa. Zrobiłem mały eksperyment: odsłuchałem kolejno 'Sounds Of Freedom' (Devil Blues), 'Come Fly With Me' (Devil Blues) i kompozycję Kenny Burneta 'Chitlins Con Carne' w wersji, którą wykonał Stevie Ray Vaughan – wyszedł atrakcyjny tryptyk. Kolejne dwa nagrania są bardziej energiczne. W jednym z nich jest wykorzystany utwór
z repertuaru Tino Gonzalesa 'It's Rock & Roll World', a w drugim utwór, który wykonał kiedyś Anthony Gomes 'Wolf In My Henhouse'. Te kompozycje ukazują nowe możliwości: atrakcyjne aranżacje i świetne brzmienie grupy. Solidną podstawę dają: grający na perkusji Kamil Lickiewicz i basista Andrzej Kozłowski (zbieżność nazwisk podobno przypadkowa).
Sebastian Kozłowski to młody gitarzysta, który gra ze smakiem, z wyczuciem dojrzałego i doświadczonego muzyka. To nie są wyścigi po gryfie, tu nie ma nadmiaru dźwięków – jest nastrój, są emocje – to są potrzebne dźwięki.
Płytę zamyka nagranie dodatkowe – radiowa (skrócona do ok. 5 minut) wersja 'Come Fly With Me'. To świetne nagranie promocyjne. I tutaj wpadam w stan przygnębienia: która radiostacja będzie to odtwarzała? Które radio publiczne promuje naszych młodych (i nie tylko młodych) wykonawców bluesowych?
Nie napisałem jeszcze o wokalu. Uważam, że Krzysztof Gorczak znakomicie spełnia swoją rolę nie tylko sposobem interpretacji, ale również barwą głosu. Ci, którzy widzieli i słyszeli Devil Blues na koncertach docenią również jego zachowanie na scenie (skromność to zaleta wszystkich członków zespołu). Wokalista śpiewa po angielsku. To bardzo dobry zabieg. Dzisiaj znajomość angielskiego może kształtować byt – przecież wielu rodaków szuka pracy za granicą. Mam nadzieję, że muzyków grupy Devil Blues taka przymusowa emigracja nie czeka.

W samochodzie słucham muzyki z kaset. Z satysfakcją wyciągnąłem kasetę z nagraną płytą 'Long Time Coming', którą firmuje Jonny Lang i nagrałem na tym nośniku płytę Devil Blues. Dopiero teraz słuchanie muzyki z tej kasety jest przyjemnością. A słuchać płyty 'Demo-cratic Session' mogę wiele razy bez odczuwania znużenia.
Pierwszy raz zetknąłem się z tym zespołem na koncercie Gala Blues Top 2005. Stwierdziłem wtedy, że Devil Blues pokazali starszakom jak się gra. Ale to był chyba słaby żart. Na płycie 'Demo-cratic Session' nie ma żartów. Jest świetna muzyka – a to dopiero debiut. Polecam. StS

Znalezione na stronie fanclubu Leszka Cichońskiego