header

/t

d>

Sebastian Kozłowski

        Moja przygoda z muzyką sięga ostatnich lat szkoły podstawowej, wtedy to zacząłem wydobywać pierwsze dźwięki z mojej rosyjskiej gitarki klasycznej - jakże ona brzmiała!!!
    Na początku szkoły średniej miałem już pierwszą gitarę elektryczną, która była naprawdę przyzwoitym instrumentem i przyprawiała mnie o wielką dumę… mogłem wreszcie zagrać riffy Metallicy, a mama mogła spłacać za nią raty przez następne 24 miesiące…
    Blues wtargnął w moje życie bardzo niepostrzeżenie, początkowo poprzez rodzimych wykonawców, takich jak chociażby miejscowa KASA CHORYCH, którą w lokalnych klubach mogłem na żywo podziwiać. Następnym krokiem był blues w wykonaniu angielskim, min. Erica Claptona, Cream oraz Johna Mayalla.
    Dalsze poszukiwania zaprowadziły mnie nigdzie indziej, tylko za ocean… i to było to!!! Jak usłyszałem pierwszy raz Steviego, nie rozumiałem jeszcze jego gry, ale czułem jakąś fenomenalną siłę, która z niej emanowała i docierała do najdalszych zakamarków mojej duszy…Jimiego w ogóle wtedy nie pojmowałem…za to Scott Henderson mnie powalił na kolana, słuchałem tylko jednej płyty „Tore Down House” dzień i noc przez ponad rok. 
     No i tak dzień po dniu przechodziłem następne szczeble wtajemniczenia bluesowego…i trwa to po dziś dzień.     
    W muzyce od zawsze fascynował mnie tzw. feeling, sposób w jaki artysta potrafi przekazać swe emocje, technika zawsze była gdzieś obok.
    Blues jest sztuką przekazywania emocji, tych, które, na co dzień ukrywam głęboko przed światem, daje możliwość przeżycia pewnego rodzaju „katharsis”, i dlatego tak mnie fascynuje. Nie narzuca ograniczeń, daje całkowitą swobodę wyrażania siebie, w pełni, takim, jakim jestem, bez przekłamania i maksymalnie szczerze.
Blues to nie tylko muzyka - to moja droga życia.

Aktualny sprzęt ,którego używam to :
Gitary: Fender Custom Shop Relic 56' Stratocaster, Fender Custom Shop 67' Telecaster
Combo: Fender Vibro King. Do tego zestawu podpinam ciągle zmieniające się dziwaczne kostki, które lubię notorycznie zmieniać i kolekcjonować (takie lekkie zboczenie - nie pije, to chociaż kostki zmieniam...).